~~Nicole~~
- Udanej randki życzę- powiedziałam uśmiechając się.
- No, nawzajem- odpowiedziała Emily.
Kiedy byłyśmy blisko nich, otworzyłam bramę na pilota i w tym momencie Niall wysiadł z samochodu, a Zayn zrobił to samo. Spojrzeli się po sobie, przywitali się, a my już do nich podchodziłyśmy.
- Hej Niall! Hej Zayn!- powiedziałam, a oni jednocześnie odpowiedzieli " Siema!". Potem Emily krzyknęła radośnie " Siema!", oni także. Ja podeszłam do Niall'a, a Emily do Zayna.
- To jedziemy?- zapytał uśmiechnięty blondyn.
- Myślałam, że będziemy szli, jak mamy iść na spacer- powiedziałam z uśmiechem.
- Papa Nicole, Niall! - krzyknęła Emily, która wsiadła do taksówki.
Razem z Niall'em odpowiedzieliśmy " Pa!", a ja jeszcze jej pomachałam.
- No będziemy, będziemy - powiedział i dodał - Tylko może potem gdzieś pojedziemy.
- Gdzie?- zapytałam zaciekawiona. Obejrzałam się za siebie, ale taksówki już nie było.
- Zobaczysz- powiedział uwodzicielsko. Ja się uśmiechnęłam, a potem podeszłam do drzwi pasażera. Niall je otworzył, potem zamknął, okrążył samochód i wsiadł na miejsce kierowcy.
- To jedziemy do parku?- zapytał.
- Tak- odpowiedziałam.
Park był niedaleko. Gdzieś 15 minut drogi od mojego domu. Włożył kluczyki do stacyjki, przekręcił i samochód ruszył. Do miejsca, które zaplanowaliśmy jechaliśmy w ciszy. Jedynie tylko grała muzyka. Kiedy wyszliśmy z samochód, zamknął go i zaczęliśmy iść szeroką dróżką obsypaną kamieniami. Kochałam lato. Ten zapach skoszonej trawy i śpiew ptaków! To było coś wspaniałego! Może to dziwne, ale nie lubiłam się zbytnio opalać. Wolałam popływać. Samo opalanie się doprowadzało mnie do szału. To bezczynne leżenie, to było coś strasznego! Jednakże, jeżeli naprawdę zmuszają mnie do opalania, bo moja skóra jest blada i warto się opalić, to już w ostateczności się opalam. Tyle, żeby się nie nudzić to słucham muzyki, czytam gazetę bądź książkę.
- Jaki lubisz rodzaj filmów?- zapytał.
- Najbardziej to horrory.
- Ja tak samo!- powiedział i obydwoje się uśmiechnęliśmy.
- A jaki oglądałeś ostatnio?- teraz to ja zabrałam głos.
- Paranormal Activity 3. Był naprawdę dobry!
- Też oglądałam. Nie było aż tak strasznie, jak na jedynce. Sama końcówka jedynki rozwala- powiedziałam.
- Haha. To prawda. A ty jaki ostatnio oglądałaś?
- Wczoraj z Emily oglądałam dwa. "W głębi lasu" oraz "Silent Hill: Apokalipsa".
Nasza rozmowa nie była sztywna! Cały czas się śmialiśmy i uśmiechaliśmy do siebie. Po jakimś czasie rozmowa stała się luźniejsza i schodziliśmy na różne tematy. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, jak to się mówi. Około 19 pojechaliśmy na kolację do Nando's. Umówiliśmy się na następne spotkanie i rozmawialiśmy dalej. Miałam tylko nadzieję, że Emily zabrała klucze od domu i pilota od bramy. Gdyby przyjechała wcześniej i nie miałaby kluczy, to musiałaby czekać przed domem, ale mogłaby też pojechać do Zayna.
~~Emily~~
Ten sam czas, 12
Kiedy pożegnałam się z Nicole i Niall'em, wsiadłam do taksówki. Zan podał kierowcy adres i usadowił się wygodnie. Spojrzał na mnie, a ja na niego. Oboje się uśmiechnęliśmy i w tym momencie naszła mnie myśl, że wczoraj nie odpowiedział na pytanie dotyczące, gdzie jedziemy. Więc postanowiłam spytać się go ponownie.
- Gdzie jedziemy?- zapytałam.
- Powiem ci tylko, że do restauracji- uśmiechnął się tajemniczo i obserwował moją rekcję.Ja się tylko uśmiechnęłam, spojrzałam w te jego piękne ciemne oczy i odwróciłam wzrok.
Po jakichś 20 min dotarliśmy na miejsce. Zayn zapłacił i szybko wyszedł. Otworzył mi drzwi i ja też wysiadłam. Moim oczom kazała się dość duża restauracja, a zarazem znana.
- Idziemy?- zapytał.
- Tak- odpowiedziałam i ruszyliśmy w kierunku wejścia do estauracji.
Zayn podszedł, przytrzymał mi drzwi, żebym weszła pierwsza. Weszliśmy do środka i podeszliśmy do jakiegoś faceta za ladą.
- Dzień dobry, zamawiałem stolik- zaczął Malik.
- Witam, proszę podać nazwisko- odpowiedział mężczyzna, a ja zaczęłam się rozglądać.
Wszystko tutaj ze sobą współgrało. Klimat i temperament odzwierciedlał Wielką Brytanię. Panująca tam atmosfera, doskonały styl i elegancja zaspokoi nawet wybrednych. Restauracja słynie z wyśmienitej i wyrafinowanej kuchni ,która jest typowo angielska. Słyszałam, że lokal ten dostał
liczne wyróżnienia i nagrody
przyznawane przez czołowe czasopisma, gazety czy przewodniki zarówno
krajowe jak i zagraniczne potwierdzają klasę restauracji. Wnętrza lokalu zostały tak
zaprojektowane, by każdy odwiedzający mógł poczuć ich niepowtarzalny
klimat i brytyjski charakter tego miejsca. Na stolikach były czerwone obrusy a krzesła tego samego koloru.
Z zachwyceń wyrwał mnie głos tego mężczyzny.
- Zapraszam- zaprowadził nas do stolika i potem odszedł. Zayn odsunął mi krzesło i poszedł usiąść naprzeciwko mnie.
- Zayn, gdybyś mi powiedział dokładniej, gdzie idziemy wtedy bym się lepiej ubrała - głupio mi się robiło, kiedy patrzyłam na tych wszystkich ludzi ubranych tak elegancko.
- Przecież jest dobrze- odpowiedział uśmiechając się.
- Tutaj wszyscy są ubrani tak odświętnie a ja tylko w bluzkę i spodenki.
- Dla mnie jest ok-uśmiechnął się i pokazał swoje białe zęby.
Po chwili podeszła kelnerka z niebieskimi kartami, dała nam je i odeszła. Wybraliśmy jedzenie i po kilku minutach przyszła ponownie, aby przyjąć zamówienie. Przy jedzeniu dużo się o nim dowiedziałam, a on o mnie. Mówiliśmy też sobie różne dziwne, bądź śmieszne sytuacje z naszego życia. Pod koniec spytał się, czy nie poszłabym z nim na kolejne spotkanie, ja oczywiście się zgodziłam i umówiliśmy się na jutro o godz. 13. Tym razem przyjdzie po mnie i gdzieś pójdziemy. A gdzie? Tego nie wiem. Około 20 Zayn zamówił taksówkę i pojechaliśmy do domu Nicole. Nasza rozmowa w taxi bardziej się kleiła niż wcześniej. Gdy jechałam z nim do restauracji żadne z nas nie wypowiedziało żadnego słowa. To było krępujące.
- Cześć Emily- powiedział, przytulił i pocałował mnie w policzek.
- Papa Zayn, do jutra!- odpowiedziałam przytulając go. Potem otworzyłam bramę, pomachałam mu i odjechał. Zauważyłam, że Nicole jeszcze nie było. Nikogo nie było. Zaczęłam szukać w torebce kluczy do drzwi, ale nie znalazłam ich.
- Cholera!- wrzasnęłam. Nie chciałam przerywać randki Nicole, więc usiadłam na kanapie, która była na tarasie i wyczekiwałam jej przyjazdu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Noo hej! Następny rozdział za nami! Pisałyśmy go 2 godziny w tym dużo było śmiechu XD bo Malikowa to zboczeniec xD I jeszcze się wkurzała na moją interpunkcję xD Pozdrawiamy wszystkich! Do następnego!
Au revoir!
Bis bald!
6 komentarzy=kolejny rozdział :D dacie radę? dacie :D wierzymy w was! :3
bardzo fajne ;)
OdpowiedzUsuńnie jestem jakąś wielką fanką 1D ale to opowiadanie jest super!!!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSuper mi się podoba :DD
OdpowiedzUsuńNie lubię 1D ale opowiadanie są fajne.
OdpowiedzUsuńsuper opowiadania tylko szkoda że nie ma Louisa
OdpowiedzUsuńDAWAĆĆĆĆ ! EJ NO SZYBOK DAWAĆ KOLEJNY ROZDZIAŁ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BO BĘDĘ WAM SPAMIĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆ !
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny ! :*
OdpowiedzUsuńwymyślcie coś z Harrym i Louisem i Liamem !! PROSII ^^
OdpowiedzUsuńHoranowa: Mam kilka pomysłów na nowe opowiadania ;D lecz będę pisać je sama, nie wiem, zobaczymy ^^
Usuńok, Dzięki Horanowa :*
Usuńkiedy będzie mniej więcej nowy rozdział , bo się doczekać nie mogę :)
OdpowiedzUsuńjesteście meggggga ! / Stylesoowa ♥
OdpowiedzUsuńgittttaśne rozdziały / Marta : *
OdpowiedzUsuńBOSZUU dajecie więcej
OdpowiedzUsuńej jest 14 z tym moim więc dajecie koksem nowy rozdział i to już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń