~~Emily~~
Zaczęliśmy wracać do domu chłopaków. Po drodze zrobiło mi się trochę zimno więc Zayn zaproponował mi że pożyczy mi swoją bluzę. Zgodziłam się i ją założyłam. Ku mojemu zdziwieniu w ogóle nie podchodzili do niego fani. Zawsze było przy nim tłumy fanów a teraz jakbyśmy byli niewidzialni. Zayn też był zaskoczony, ale to dobrze, bo nikt go nie szarpał, popychał czy coś w tym rodzaju.
W końcu dotarliśmy do domu chłopaków i weszliśmy na posesję. Jedynie tylko, co stał samochód Niall’a a pozostałych gdzieś wywiało. Zayn otworzył drzwi od domu i przepuścił mnie. Kiedy weszłam do środka usłyszałam jakieś głosy nie daleko.
- Jestem! – krzyknął Zayn.
- Spoko – odpowiedział ktoś.
Zayn złapał mnie za rękę i pociągnął w głąb domu. Weszliśmy do salonu a tam zobaczyłam przytuloną Nicol do Niall’a a on jeszcze ją obejmował.
- Hej Emily! Hej Zayn! – przywitała się i wstała. Podeszła do mnie i przytuliła. Razem z Zaynem odpowiedzieliśmy jej Hej.
- No, no. Co ja widzę? – zaczęła Nicole z uśmiechem.
- Moją dziewczynę – odpowiedział Zayn całując mnie w usta.
Do Nicole podszedł Niall, przytulił się do niej od tyłu i powiedział:
- A to moja dziewczyna – uśmiechnął się i pocałował ją w policzek. Razem z Zayn’em pogratulowaliśmy im a oni odwzajemnili gratulacje. Następnie Niall wraz Nicole wrócili na kanapę i oglądali TV a ja z Zayn’em powędrowałam do kuchni. Oparłam się o blat i spoglądałam na Malika. Ten podszedł do mnie, oplótł swoje dłonie wokół mojej talii i zapytał:
- Co moja księżniczka chce zjeść?
- Wiesz, co mam pomysł. Zróbmy ognisko – odpowiedziałam a on się zgodził i pocałował mnie w usta. Wróciliśmy do salonu i usiedliśmy obok Niall’a i Nicole. Przedstawiliśmy im naszą propozycję, oni nas poparli, ale z ogniskiem poczekamy na wszystkich jak już pozostała część zespołu wróci do domu. Za jakieś kilka minut otworzyły się od domu i zrobił się przy nich lekki rumor. Zapewne reszta wróciła. I się nie myliłam. Do pomieszczenia weszli Harry, Liam oraz Louis. Spojrzeli na nas a Zayn i Niall przedstawili nas oraz wspomnieli, że jesteśmy ich nowymi dziewczynami. Zaczęli klaskać i pogratulowali nam.
- Macie coś do żarcia? – zapytał Hazz wędrując do kuchni a Liam i Louis usiedli obok nas.
- Nie – odpowiedział Zayn.
- Eee… kiepsko – oznajmił Harry i wrócił do salonu.
- Słuchajcie… jest taki pomysł, robimy ognisko? – spytałam.
- No dobry pomysł – po chwili zastanowienia powiedział Louis. Harry i Liam zgodzili się z nim.
- Okey to słuchajcie to tak – zaczęłam i wszyscy zwrócili spojrzenia w moją stronę – Liam i Louis idziecie po drewno, Harry jedziesz zrobić zakupy a ja, Zayn, Nicole i Niall przygotujemy wszystko pozostałe.
Od razu Harry, Liam wraz Louis’em wstali, zasalutowali i chórem powiedzieli:
- Tak jest kapitanie! – i poszli.
My także wstaliśmy, ja i Nicole ruszyłyśmy do kuchni a Zayn i Niall wyszli na taras pomóc Liam’owi i Louis’owi.
~~Nicole~~
Poszłam do kuchni z Emily po sztućce, talerze i chleb. Zaczęłyśmy szukać tych rzeczy po szafkach aż w końcu znalazłyśmy i wyszłyśmy do chłopaków. Niall i Zayn ustawili ławki wokół ogniska oraz postawili obok mały stół. Położyłyśmy rzeczy na stole i każda z nas podeszła do swojego chłopaka.
Przytuliłam się do Niall’a a on mnie objął.
- Nie zimno ci? – zapytał troskliwie.
- Na razie nie – odpowiedziałam.
- Pamiętam jak grałaś na gitarze, może pojedziemy po nią i będziemy razem grać?
- No nie wiem… to był mój sekret, że gram dotąd aż ty nie zobaczyłeś. Wiedziały o tym tylko moja mama i Emily. – powiedziałam zastanawiając się. Odkleiliśmy się od siebie i Niall splótł swoje dłonie z moimi.
- Proszę – powiedział i się uśmiechnął.
- Hmm – chciałam się z nim trochę podroczyć – Nie wiem. – uśmiechnął się uwodzicielsko, przyciągnął mnie z powrotem do siebie i ręce położył na mojej talii.
- Nie wiesz? Czy to dobra odpowiedź? – zapytał nadal uwodzicielskim tonem.
- Taak – powiedziałam a on zaczął całować mnie po szyi. Zaśmiałam się a potem i on dołączył. Delikatnie położyłam swoją rękę na jego policzku i spojrzałam prosto w te jego hipnotyzujące, błękitne oczy. Zbliżył swoje usta do moich i pocałował.
- No dobrze – oznajmiłam a on się wyszczerzył. Poinformowałam Emily, iż jadę z Niall'em do mojego domu i poszliśmy. Zabrał kluczyki od samochodu, wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do auta.
- Dziś zostajecie u nas prawda? – spytał wyjeżdżając z posesji na ulicę.
- Tak? – zapytałam.
- A nie? – zadał pytanie z uwodzicielską miną.
- Noo dobrze. Ja zostaję, jak będziemy już u mnie to do niej zadzwonię i się zapytam – poinformowałam go a on usatysfakcjonowany moją odpowiedzią pocałował mnie w policzek.
Kiedy dotarliśmy na miejsce, wjechał na podjazd, wyszedł z samochodu, okrążył go i otworzył mi drzwi. Zauważyłam, że na posesji stoi czarny Range Rover mojej mamy. Otworzyłam pilotem bramę i weszliśmy. Z budy wyskoczyła Lucy i podbiegła do nas. Pogłaskałam ją a ona potem podeszła pewnie do Niall’a. Chciała żeby ją głaskał. Dziwne… - pomyślałam. – Przecież nigdy tak się nie łasi do obcych ludzi.
W końcu ruszyliśmy w stronę drzwi od domu. Niall otworzył i przepuścił mnie i weszliśmy do domu.
- Mamo! Jesteś? – krzyknęłam wchodząc do salonu.
- Jestem! – usłyszałam głos mamy, która schodziła po schodach. Kiedy zeszła zauważyła Niall’a i wzrok zwróciła ku mnie.
- Mamo, poznaj Niall’a mojego chłopaka – przedstawiłam go a mama wyciągnęła rękę w kierunku Horana. Podali sobie dłonie z uśmiechem a moja mama jeszcze dodała:
- Miło Cię poznać.
- Nawzajem –odpowiedział. Nagle moja mama coś sobie przypomniała i zapytała:
- A czy to nie ty, ten Niall Horan z zespołu One Direction?
- Tak, to ja – skinął głową.
- Mamo, dziś zostajemy z Emily u chłopaków, bo robimy ognisko dobrze? – spytałam zmieniając temat.
- Dobrze. A o której wrócisz?
- Nie wiem. Ale jutro będę – odpowiedziałam.
- No dobra. – powiedziała a ja z Niall’em poszłam na górę do mojego pokoju. On zaczął się rozglądać a ja zadzwoniłam do Emily.
(E-Emily)
E: No, co tam?
Ja: Zostajesz u chłopaków na noc? Bo Niall mnie uwiódł – spojrzałam na Horana mówiąc trzy ostatnie słowa a on zaczął się śmiać. Emily też się zaśmiała.
E: Zostaję, zostaję.
Ja: Ok. Wziąć ci jakieś ciuchy
E: No weź.
Ja: Dobra, to będziemy niedługo. Pa pa.
E: No paaa.
Rozłączyłam się, wyjęłam z szafki swoją czarną torbę i włożyłam do niej ciuchy na następny dzień. Poszłam potem do pokoju Emily, poszukałam jej torby, w której mogłabym spakować jej rzeczy.
Wyszłam z pokoju i wróciłam do swojego. Zabrałam gitarę i podeszłam do Niall’a który grał na swoim telefonie.
- No to idziemy – powiedziałam. Podniósł wzrok, schował do kieszeni telefon i wstał.
- Pomogę Ci – zaproponował i zabrał ode mnie dwie torby. Zeszliśmy, pożegnaliśmy się z moją mamą i poszliśmy do auta Niall’a. Włożył torby i gitarę do bagażnika i wszedł do samochodu. Odpalił i ruszyliśmy w kierunku domu chłopaków.
Przyjechaliśmy na miejsce a Harrego z zakupami nadal nie było. Weszliśmy do domu i wręczyłam Emily jej torbę a swoją odłożyłam obok kanapy w salonie. Po kilku minutach w końcu zjawił się Harry.
Przyniósł z samochodu wszystkie siatki i zaczął wyjmować zawartość.
Wszystko potem z Emily przygotowałyśmy i zaniosłyśmy na stół, który stał na zewnątrz. Usiadłam obok Niall’a i wtuliłam się w niego. Położyłam głowę na jego ramieniu a on oparł swoją głowę o moją. Louis i Liam przynieśli kije na kiełbaski oraz chleb i podali nam po jednym. Ja z Emily odmówiłyśmy kiełbasy, ponieważ jej nie lubiłyśmy, ale za to upiekłyśmy sobie chleb.
- Ej! Śpiewamy coś! – zaproponował Harry.
- Zaśpiewajcie Little Things – podsunęłam im piosenkę a on się zgodzili. Niall poszedł po swoją oraz moją gitarę a następnie wręczył mi moją i usiadł.
- To ty grasz? – zapytał zaciekawiony Louis.
- Mhm – odparłam zawstydzona.
- Zagrasz z Niall’em Little Things? – spytał Harry.
- Tak – odpowiedziałam niepewnie.
Wstydziłam się przy nich zagrać. Gra na gitarze to był mój sekret, dlatego kiedy Niall zobaczył mnie jak gram to trochę się speszyłam i nie wiedziałam, co mam zrobić. Największą tajemnicą to jest to, iż śpiewam. Emily zawsze mówi, że mam wspaniały głos, ale boję się usłyszeć, co powie ktoś inny. Dosyć często, kiedy próbowałam zagrać coś na gitarze bądź zaśpiewać przy kimś innym niż Emily czy moja mama wychodziło kiepsko…
Może przy nich się przełamię? – pomyślałam. Znałam bardzo dobrze Little Things, więc nie powinno wyjść źle.
W końcu oboje z Niall’em weszliśmy równocześnie i potem już tylko chłopaki dołączyli ze swoim głosem.
Wyszło lepiej niż się spodziewałam. Wszystko poszło dobrze!
- To teraz wy coś zaśpiewajcie! – powiedział Harry patrząc na mnie i na Emily.
- O nie, nie… - odpowiedziałam równocześnie z nią.
- Dlaczego? Dawajcie! – namawiali nas pozostali.
Spojrzałam na Emily ona w tym samym momencie spojrzała też na mnie.
- Spróbujemy? – zapytałam.
- No dobra – oznajmiła a chłopaki się ucieszyli.
- Wonderwall?
- Ok – Emily miała wspaniały głos, mówiłam jej, że ma na pewno lepszy ode mnie, ale zawsze zaprzeczała. Zaczęłam grać i obydwie wiedziałyśmy, w którym momencie mamy zacząć śpiewać.
Kiedy skończyłyśmy zapadła cisza a potem chłopaki powiedzieli chórem:
- WOW…
- Aż tak źle czy trochę lepiej? – zapytałam.
- Chyba upadłaś na głowę! To była niesamowite! – powiedział Louis.
Potem już wszyscy razem śpiewaliśmy i nie wstydziłam się po prostu się przełamałam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Heej <3 nie było nas długo, ale Horanowa nie miała neta :< niby Malikowa mogła napisać, ale my musimy to omówić czy każda z nas się zgadza na co itd. xD zmieniłyśmy tytuły od dziś będzie Rozdział i cyfry arabskie a nie rzymskie. Tak będzie prościej xD
Chcieliście długie rozdziały? To macie :D
10 komentarzy = następny rozdział.
~Horanowa&Malikowa
Zaczęliśmy wracać do domu chłopaków. Po drodze zrobiło mi się trochę zimno więc Zayn zaproponował mi że pożyczy mi swoją bluzę. Zgodziłam się i ją założyłam. Ku mojemu zdziwieniu w ogóle nie podchodzili do niego fani. Zawsze było przy nim tłumy fanów a teraz jakbyśmy byli niewidzialni. Zayn też był zaskoczony, ale to dobrze, bo nikt go nie szarpał, popychał czy coś w tym rodzaju.
W końcu dotarliśmy do domu chłopaków i weszliśmy na posesję. Jedynie tylko, co stał samochód Niall’a a pozostałych gdzieś wywiało. Zayn otworzył drzwi od domu i przepuścił mnie. Kiedy weszłam do środka usłyszałam jakieś głosy nie daleko.
- Jestem! – krzyknął Zayn.
- Spoko – odpowiedział ktoś.
Zayn złapał mnie za rękę i pociągnął w głąb domu. Weszliśmy do salonu a tam zobaczyłam przytuloną Nicol do Niall’a a on jeszcze ją obejmował.
- Hej Emily! Hej Zayn! – przywitała się i wstała. Podeszła do mnie i przytuliła. Razem z Zaynem odpowiedzieliśmy jej Hej.
- No, no. Co ja widzę? – zaczęła Nicole z uśmiechem.
- Moją dziewczynę – odpowiedział Zayn całując mnie w usta.
Do Nicole podszedł Niall, przytulił się do niej od tyłu i powiedział:
- A to moja dziewczyna – uśmiechnął się i pocałował ją w policzek. Razem z Zayn’em pogratulowaliśmy im a oni odwzajemnili gratulacje. Następnie Niall wraz Nicole wrócili na kanapę i oglądali TV a ja z Zayn’em powędrowałam do kuchni. Oparłam się o blat i spoglądałam na Malika. Ten podszedł do mnie, oplótł swoje dłonie wokół mojej talii i zapytał:
- Co moja księżniczka chce zjeść?
- Wiesz, co mam pomysł. Zróbmy ognisko – odpowiedziałam a on się zgodził i pocałował mnie w usta. Wróciliśmy do salonu i usiedliśmy obok Niall’a i Nicole. Przedstawiliśmy im naszą propozycję, oni nas poparli, ale z ogniskiem poczekamy na wszystkich jak już pozostała część zespołu wróci do domu. Za jakieś kilka minut otworzyły się od domu i zrobił się przy nich lekki rumor. Zapewne reszta wróciła. I się nie myliłam. Do pomieszczenia weszli Harry, Liam oraz Louis. Spojrzeli na nas a Zayn i Niall przedstawili nas oraz wspomnieli, że jesteśmy ich nowymi dziewczynami. Zaczęli klaskać i pogratulowali nam.
- Macie coś do żarcia? – zapytał Hazz wędrując do kuchni a Liam i Louis usiedli obok nas.
- Nie – odpowiedział Zayn.
- Eee… kiepsko – oznajmił Harry i wrócił do salonu.
- Słuchajcie… jest taki pomysł, robimy ognisko? – spytałam.
- No dobry pomysł – po chwili zastanowienia powiedział Louis. Harry i Liam zgodzili się z nim.
- Okey to słuchajcie to tak – zaczęłam i wszyscy zwrócili spojrzenia w moją stronę – Liam i Louis idziecie po drewno, Harry jedziesz zrobić zakupy a ja, Zayn, Nicole i Niall przygotujemy wszystko pozostałe.
Od razu Harry, Liam wraz Louis’em wstali, zasalutowali i chórem powiedzieli:
- Tak jest kapitanie! – i poszli.
My także wstaliśmy, ja i Nicole ruszyłyśmy do kuchni a Zayn i Niall wyszli na taras pomóc Liam’owi i Louis’owi.
~~Nicole~~
Poszłam do kuchni z Emily po sztućce, talerze i chleb. Zaczęłyśmy szukać tych rzeczy po szafkach aż w końcu znalazłyśmy i wyszłyśmy do chłopaków. Niall i Zayn ustawili ławki wokół ogniska oraz postawili obok mały stół. Położyłyśmy rzeczy na stole i każda z nas podeszła do swojego chłopaka.
Przytuliłam się do Niall’a a on mnie objął.
- Nie zimno ci? – zapytał troskliwie.
- Na razie nie – odpowiedziałam.
- Pamiętam jak grałaś na gitarze, może pojedziemy po nią i będziemy razem grać?
- No nie wiem… to był mój sekret, że gram dotąd aż ty nie zobaczyłeś. Wiedziały o tym tylko moja mama i Emily. – powiedziałam zastanawiając się. Odkleiliśmy się od siebie i Niall splótł swoje dłonie z moimi.
- Proszę – powiedział i się uśmiechnął.
- Hmm – chciałam się z nim trochę podroczyć – Nie wiem. – uśmiechnął się uwodzicielsko, przyciągnął mnie z powrotem do siebie i ręce położył na mojej talii.
- Nie wiesz? Czy to dobra odpowiedź? – zapytał nadal uwodzicielskim tonem.
- Taak – powiedziałam a on zaczął całować mnie po szyi. Zaśmiałam się a potem i on dołączył. Delikatnie położyłam swoją rękę na jego policzku i spojrzałam prosto w te jego hipnotyzujące, błękitne oczy. Zbliżył swoje usta do moich i pocałował.
- No dobrze – oznajmiłam a on się wyszczerzył. Poinformowałam Emily, iż jadę z Niall'em do mojego domu i poszliśmy. Zabrał kluczyki od samochodu, wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do auta.
- Dziś zostajecie u nas prawda? – spytał wyjeżdżając z posesji na ulicę.
- Tak? – zapytałam.
- A nie? – zadał pytanie z uwodzicielską miną.
- Noo dobrze. Ja zostaję, jak będziemy już u mnie to do niej zadzwonię i się zapytam – poinformowałam go a on usatysfakcjonowany moją odpowiedzią pocałował mnie w policzek.
Kiedy dotarliśmy na miejsce, wjechał na podjazd, wyszedł z samochodu, okrążył go i otworzył mi drzwi. Zauważyłam, że na posesji stoi czarny Range Rover mojej mamy. Otworzyłam pilotem bramę i weszliśmy. Z budy wyskoczyła Lucy i podbiegła do nas. Pogłaskałam ją a ona potem podeszła pewnie do Niall’a. Chciała żeby ją głaskał. Dziwne… - pomyślałam. – Przecież nigdy tak się nie łasi do obcych ludzi.
W końcu ruszyliśmy w stronę drzwi od domu. Niall otworzył i przepuścił mnie i weszliśmy do domu.
- Mamo! Jesteś? – krzyknęłam wchodząc do salonu.
- Jestem! – usłyszałam głos mamy, która schodziła po schodach. Kiedy zeszła zauważyła Niall’a i wzrok zwróciła ku mnie.
- Mamo, poznaj Niall’a mojego chłopaka – przedstawiłam go a mama wyciągnęła rękę w kierunku Horana. Podali sobie dłonie z uśmiechem a moja mama jeszcze dodała:
- Miło Cię poznać.
- Nawzajem –odpowiedział. Nagle moja mama coś sobie przypomniała i zapytała:
- A czy to nie ty, ten Niall Horan z zespołu One Direction?
- Tak, to ja – skinął głową.
- Mamo, dziś zostajemy z Emily u chłopaków, bo robimy ognisko dobrze? – spytałam zmieniając temat.
- Dobrze. A o której wrócisz?
- Nie wiem. Ale jutro będę – odpowiedziałam.
- No dobra. – powiedziała a ja z Niall’em poszłam na górę do mojego pokoju. On zaczął się rozglądać a ja zadzwoniłam do Emily.
(E-Emily)
E: No, co tam?
Ja: Zostajesz u chłopaków na noc? Bo Niall mnie uwiódł – spojrzałam na Horana mówiąc trzy ostatnie słowa a on zaczął się śmiać. Emily też się zaśmiała.
E: Zostaję, zostaję.
Ja: Ok. Wziąć ci jakieś ciuchy
E: No weź.
Ja: Dobra, to będziemy niedługo. Pa pa.
E: No paaa.
Rozłączyłam się, wyjęłam z szafki swoją czarną torbę i włożyłam do niej ciuchy na następny dzień. Poszłam potem do pokoju Emily, poszukałam jej torby, w której mogłabym spakować jej rzeczy.
Wyszłam z pokoju i wróciłam do swojego. Zabrałam gitarę i podeszłam do Niall’a który grał na swoim telefonie.
- No to idziemy – powiedziałam. Podniósł wzrok, schował do kieszeni telefon i wstał.
- Pomogę Ci – zaproponował i zabrał ode mnie dwie torby. Zeszliśmy, pożegnaliśmy się z moją mamą i poszliśmy do auta Niall’a. Włożył torby i gitarę do bagażnika i wszedł do samochodu. Odpalił i ruszyliśmy w kierunku domu chłopaków.
Przyjechaliśmy na miejsce a Harrego z zakupami nadal nie było. Weszliśmy do domu i wręczyłam Emily jej torbę a swoją odłożyłam obok kanapy w salonie. Po kilku minutach w końcu zjawił się Harry.
Przyniósł z samochodu wszystkie siatki i zaczął wyjmować zawartość.
Wszystko potem z Emily przygotowałyśmy i zaniosłyśmy na stół, który stał na zewnątrz. Usiadłam obok Niall’a i wtuliłam się w niego. Położyłam głowę na jego ramieniu a on oparł swoją głowę o moją. Louis i Liam przynieśli kije na kiełbaski oraz chleb i podali nam po jednym. Ja z Emily odmówiłyśmy kiełbasy, ponieważ jej nie lubiłyśmy, ale za to upiekłyśmy sobie chleb.
- Ej! Śpiewamy coś! – zaproponował Harry.
- Zaśpiewajcie Little Things – podsunęłam im piosenkę a on się zgodzili. Niall poszedł po swoją oraz moją gitarę a następnie wręczył mi moją i usiadł.
- To ty grasz? – zapytał zaciekawiony Louis.
- Mhm – odparłam zawstydzona.
- Zagrasz z Niall’em Little Things? – spytał Harry.
- Tak – odpowiedziałam niepewnie.
Wstydziłam się przy nich zagrać. Gra na gitarze to był mój sekret, dlatego kiedy Niall zobaczył mnie jak gram to trochę się speszyłam i nie wiedziałam, co mam zrobić. Największą tajemnicą to jest to, iż śpiewam. Emily zawsze mówi, że mam wspaniały głos, ale boję się usłyszeć, co powie ktoś inny. Dosyć często, kiedy próbowałam zagrać coś na gitarze bądź zaśpiewać przy kimś innym niż Emily czy moja mama wychodziło kiepsko…
Może przy nich się przełamię? – pomyślałam. Znałam bardzo dobrze Little Things, więc nie powinno wyjść źle.
W końcu oboje z Niall’em weszliśmy równocześnie i potem już tylko chłopaki dołączyli ze swoim głosem.
Wyszło lepiej niż się spodziewałam. Wszystko poszło dobrze!
- To teraz wy coś zaśpiewajcie! – powiedział Harry patrząc na mnie i na Emily.
- O nie, nie… - odpowiedziałam równocześnie z nią.
- Dlaczego? Dawajcie! – namawiali nas pozostali.
Spojrzałam na Emily ona w tym samym momencie spojrzała też na mnie.
- Spróbujemy? – zapytałam.
- No dobra – oznajmiła a chłopaki się ucieszyli.
- Wonderwall?
- Ok – Emily miała wspaniały głos, mówiłam jej, że ma na pewno lepszy ode mnie, ale zawsze zaprzeczała. Zaczęłam grać i obydwie wiedziałyśmy, w którym momencie mamy zacząć śpiewać.
Kiedy skończyłyśmy zapadła cisza a potem chłopaki powiedzieli chórem:
- WOW…
- Aż tak źle czy trochę lepiej? – zapytałam.
- Chyba upadłaś na głowę! To była niesamowite! – powiedział Louis.
Potem już wszyscy razem śpiewaliśmy i nie wstydziłam się po prostu się przełamałam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Heej <3 nie było nas długo, ale Horanowa nie miała neta :< niby Malikowa mogła napisać, ale my musimy to omówić czy każda z nas się zgadza na co itd. xD zmieniłyśmy tytuły od dziś będzie Rozdział i cyfry arabskie a nie rzymskie. Tak będzie prościej xD
Chcieliście długie rozdziały? To macie :D
10 komentarzy = następny rozdział.
~Horanowa&Malikowa