20 stycznia 2013

Rozdział 1



~~OCZAMI NICOLE~~

Pomarańcz…

Obudziłam się. Przez zamknięte powieki docierał do mnie ciepły pomarańczowy kolor słońca, który przebijał się przez moje okno. Po kliku minutach ostrożnie otworzyłam oczy i wyciągnęłam się. Kochałam lato, wakacje oraz wspomnienia z ubiegłych lat. Wspomnieniami nadal jestem w Polsce , z moimi przyjaciółmi oraz wspaniałymi chwilami spędzonymi z moim tatą i mamą. Co roku, w wakacje przyjeżdżam do Polski, odwiedzam grób mojego ojca oraz odwiedzam moich przyjaciół.  Teraz jestem w Londynie, pasuje mi to, lecz chciałabym bez żadnych problemów wyjść na spacer z Emily i się trochę powygłupiać. Tutaj do nikogo się blisko nie przywiązałam, do każdego kogo poznam mam dystans i nigdy go nie przekroczyłam. Wolę swoich starych przyjaciół.

Przekręciłam się na bok i spojrzałam na zegarek. 10.06… Zazwyczaj wstawałam o tej godzinie. W domu zapewne nikogo nie ma bo mama jest w pracy.  Zamknęłam znów oczy i wtuliłam się w poduszkę. Nie zasnęłam ale wyobraziłam sobie jak mogę spędzić te wakacje. Na samą myśl uśmiechnęłam się.

- Okeey. Pora wstawać – pomyślałam i ponownie otworzyłam oczy. Powoli wstałam z łóżka i podreptałam do szafy. W końcu zdecydowałam się i wyjęłam to:














I poszłam do łazienki umyć się. Po kąpieli założyłam ubrania, umyłam zęby i zrobiłam lekki makijaż. Nie upinałam włosów bo lubię kiedy ,,są wolne’’. Zeszłam na dół, tak jak się spodziewałam, dom pusty. Zrobiłam sobie kanapki i poszłam do salonu. Usiadłam na kanapie, włączyłam TV i zaczęłam jeść.  Nagle usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Postawiłam talerz i podeszłam do stołu po telefon. Wyświetlił się numer mojej najlepszej przyjaciółki. Od razu odebrałam.

- Hej Emilly! – krzyknęłam radosna.

- Sieema!  Mam dla ciebie dobrą wiadomość! – wrzasnęła podekscytowana.

- No dawaj!

- Noooo więc… - chwila przerwy. – Mogę przyjechać do ciebie na całe wakacje!

- Co?! – pisnęłam szczęśliwa.

- Tak! Jutro mam samolot!

- Taaaak!! Przyjadę po ciebie na lotnisko! A o której będziesz?

- Tak gdzieś około 16:30.

- Ok, z pewnością będę!

- To do zobaczenia!

- No papa!

Rozłączyłam się i od razu poprawił mi się humor.  Już nie mogłam się doczekać jutrzejszego dnia. Zaczęłam skakać jak wariat. Wróciłam w skowronkach na kanapę i przełączyłam kanał na MTV i akurat leciała moja ulubiona piosenka One Direction LWWY. Podgłośniłam  i zaczęłam krzyczeć z radości! Nic już nie mogło mi spieprzyć tego dnia.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pierwszy rozdział już za nami! (Malikowa - Aww jeaaah!) - to jest debil XD - Horanowa. I jak się wam podoba? Jeśli macie jakieś uwagi, to piszcie.
Pozdrawiam Malikową której tutaj od*ierdala i pluje mi na moinitor xD Ale oczywiście dla was też WIELKIE POZDRO! Do następnego rozdziału. Za dwa komentarze następny ;D

4 komentarze:

  1. Fajneeee ;d Czekam na Next'a :D
    Mrs Horan wie kto to pisze :3
    FOCH NA PWAŁA 4EVA! xD
    + zapraszam do mnie xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Łojezusmaria-cudo *-*/Louisova.♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja historia po prostu jakby wyssana ze mnie. Obecnie mieszkam równiez w Angli (2 godziny od Londynu), również nie mieszkam z ojcem (Żyje, ale mieszkam z mamą). Moi najlepsi przyjaciele nadal mieszkają w polsce i strasznie zanimi tęsknie. Również tu mam znajomych ale nie jestem do nich specjalnie "przywiązana".

    OdpowiedzUsuń